poniedziałek, 27 lipca 2015

Pesto z liści kalafiora


Marta Dymek z Jadłonomii przygotowuje pesto z brokuła wraz z łodygą. Zrobiłam to pesto ale z samych łodyg brokuła i wyszło pyszne, choć klasycznie użyłam do niego sera. Kiedy więc kupiłam 2 bardzo małe kalafiory, otoczone wielkimi liśćmi żal było mi je wyrzucić, choć pani w sklepie proponowała, że obetnie je na miejscu. Kalafiora zjedliśmy ugotowanego na parze a z liści zrobiłam pesto. Dla mnie smakuje prawie identycznie jak to z brokuła. Wyszło go tak dużo, że część zamroziłam i pewnie wykorzystam kiedyś do makaronu. 




Składniki:

- liście z 1-2 kalafiorów
- około 100 g orzeszków nerkowca lub migdałów
- około 100 g sera żółtego długodojrzewającego
- kilka łyżek oliwy
- sól do smaku

Liście kalafiora gotujemy na parze. Lekko odsączmy, umieszczamy w blenderze i miksujemy na gładką masę. Osobn miksujemy orzechy. Dodajemy starty na tarce ser żołty i ponownie wszystko mieszamy. Dodajemy oliwę i sól do smaku. Jeśli pesto wyjdzie za rzadkie zagęszczamy go większą ilością zmiksowanych orzechów lub sera. 


 













poniedziałek, 13 lipca 2015

Letnia sałatka z ziemniakami

W parne niedzielne popołudnie nikomu nie chciało się stać przy garach i gotować obiadu. I tak powstała ta sałatka...z lenistwa i prawie pustej lodówki...ostatni pomidor, niecały ogórek, kilka pieczarek, resztka sera i kilka suszonych pomidorów... i wyszło pysznie i zdrowo.









Składniki (4 porcje):

- 1kg młodych ziemniaków
- 1 pomidor
- 1/2 ogórka szklarniowego
- kilka suszonych pomidorów w oleju
- kilka pieczarek
- 3 plasterki słonego dlugodojrzewającego sera  (użyłam mahon menorca)
- garść orzeszków ziemnych solonych, 
- 3 łyżki sezamu, 
- 3 łyżki czarnuszki, 
- czosnek niedźwiedzi, mięta, koperek, szczypiorek
- do polania kilka łyżek oliwy, odrobina octu np. ryżowy, jabłkowy itp.

Ziemniaki dokładnie myjemy i gotujemy na parze. Surowe pieczarki i ogórka kroimy na plasterki, pomidora na kawałki. Ser żółty na małe kawałeczki. W misce mieszamy ziemniaki z warzywami, dodajemy ser, orzeszki ziemne, sezam, czarnuszkę i zioła wedle uznania. Polewamy oliwą i octem. Mieszamy i od razu podajemy.







 






wtorek, 7 lipca 2015

Pieczony batat ( a miał być kumpir:)


Kiedy jestem na krakowskim kazimierzu, korzystam z okazji i zapuszczam się na kazimierzowską "foodstrefę", gdzie z foodtracków serwowane są szybkie i smaczne dania. Moim ulubionym, obok którego nie mogę przejść obojętnie, jest krakowski kumpir, czyli olbrzymi pieczony ziemniak z serem żółtym, polany obficie śmietaną  i posypany prażoną cebulką oraz szczypiorkiem. Nie wiem skąd biorą się tak wielkie ziemniaki na kumpiry, ale zachęcona ich smakiem postanowiłam przygotować coś podobnego, tylko że z batata. Oczywiście nie spodziewałam się że wyjdzie identycznie, bo słodki ziemniak zdecydowanie różni się smakiem od naszych polskich ziemniaków. I wyszło coś zupełnie innego, ale zdecydowanie warto to przyrządzić. A i na kumpira koniecznie trzeba się wybrać...

Składniki (na 3 porcje):

- 3 bataty
- 3 cebule ( 2czerwone, 1 biała)
- oliwa
- ser żółty ( parmezan, długodojrzewajacy itp)
- sól, pieprz ziołowy
- łyżeczka miodu lub cukru
- łyżka dobrego ketchupu
- śmietana 18%
- szczypiorek

Bataty myjemy, (nie obieramy) i gotujemy na parze przez okolo 1h. W tym czasie rozgrzewamy na patelni oliwę, cebulę kroimy w kostke i podsmażamy. Kiedy sie lekko zarumieni, dodajemy sól, pieprz, ziołowy i miód, podlewamy odrobiną wody. Odparowujemy, dodajemy ketchup i jeszcze chwilę smażymy. 

Ugotowane bataty przekrawamy wzdłuż i nacinamy miąższ podłużnie, w poprzek i na skos uważając aby nie przekroić skórki. Każdą połówkę batata polewamy oliwą, posypujemy startym serem i usmażoną cebulką. Pieczemy w piekarniku na termoobiegu przez około 30 minut w 200 stopniach. Podajemy ze śmietaną i szczypiorkiem.






 













środa, 1 lipca 2015

Wegeleczo z żurawiną i migdałami


Dawno nic nie pisałam, ale nadmiar pracy i wykorzystywanie każdej wolnej chwili na mniej lub bardziej aktywny wypoczynek i przebywanie na świeżym krakowskim powietrzu (raczej trzeba by się określić czy świeżym czy krakowskim :) nie sprzyja wymyślnemu gotowaniu ani pisaniu postów. Ale oto mój małżonek, który od jakiegoś czasu zamienił 80% swojej diety na warzywa i orzechy, postanowił zrobić leczo. Nie typowe z kiełbasą jak się to zwykło robić, ale wegańskie z dodatkiem żurawiny i orzechów. I już miałam podsmażyc sobie w osobnym garnku kiełbasę - ten nieodzowny składnik lecza, ale po spróbowaniu zmieniłam zdanie. Jest pyszne takie jakie jest i żadne mięsne dodatki nie są mu potrzebne.



Składniki (na około 4 porcje):
- 2-3 cebule
- 1/2 papryczki chilli
- 1 czerwona papryka
- 2 żółte papryki (lub zielona i żółta)
- 1 cukinia
- 1 kg pomidorów
- 100 g suszonej żurawiny
- 100 g migdałów
- 2 ząbki czosnku
- kilka łyżek oliwy/oleju
- sól, pieprz ziołowy
- świeże zioła (bazylia, tymianek, estragon, rozmaryn)

Cebulę obieramy i kroimy na pióra, z papryczki chilli usuwamy pestki i drobno siekamy, paprykę kroimy w kostkę, cukinię przekrawamy wzdłuż i kroimy na plastry, pomidory w kostkę. W głębokim garnku rozgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę i podsmażamy na złoto. Następnie dodajemy papryczkę chilli, paprykę, chwili dusimy. Kiedy zmięknie, dodajemy cukinię, po chwili pomidory i dusimy aż wszystkie warzywa będą miękkie a pomidory puszczą soki. Na koniec dodajemy żurawinę i migdały. Chwilę jeszcze gotujemy, doprawiamy solą, pieprzem ziołowym i świeżymi ziołami. Zjadamy z dobrym chlebem.