wtorek, 7 lipca 2015

Pieczony batat ( a miał być kumpir:)


Kiedy jestem na krakowskim kazimierzu, korzystam z okazji i zapuszczam się na kazimierzowską "foodstrefę", gdzie z foodtracków serwowane są szybkie i smaczne dania. Moim ulubionym, obok którego nie mogę przejść obojętnie, jest krakowski kumpir, czyli olbrzymi pieczony ziemniak z serem żółtym, polany obficie śmietaną  i posypany prażoną cebulką oraz szczypiorkiem. Nie wiem skąd biorą się tak wielkie ziemniaki na kumpiry, ale zachęcona ich smakiem postanowiłam przygotować coś podobnego, tylko że z batata. Oczywiście nie spodziewałam się że wyjdzie identycznie, bo słodki ziemniak zdecydowanie różni się smakiem od naszych polskich ziemniaków. I wyszło coś zupełnie innego, ale zdecydowanie warto to przyrządzić. A i na kumpira koniecznie trzeba się wybrać...

Składniki (na 3 porcje):

- 3 bataty
- 3 cebule ( 2czerwone, 1 biała)
- oliwa
- ser żółty ( parmezan, długodojrzewajacy itp)
- sól, pieprz ziołowy
- łyżeczka miodu lub cukru
- łyżka dobrego ketchupu
- śmietana 18%
- szczypiorek

Bataty myjemy, (nie obieramy) i gotujemy na parze przez okolo 1h. W tym czasie rozgrzewamy na patelni oliwę, cebulę kroimy w kostke i podsmażamy. Kiedy sie lekko zarumieni, dodajemy sól, pieprz, ziołowy i miód, podlewamy odrobiną wody. Odparowujemy, dodajemy ketchup i jeszcze chwilę smażymy. 

Ugotowane bataty przekrawamy wzdłuż i nacinamy miąższ podłużnie, w poprzek i na skos uważając aby nie przekroić skórki. Każdą połówkę batata polewamy oliwą, posypujemy startym serem i usmażoną cebulką. Pieczemy w piekarniku na termoobiegu przez około 30 minut w 200 stopniach. Podajemy ze śmietaną i szczypiorkiem.






 













2 komentarze: